Czego unikać przy testowaniu zmian w mailingach

Działając w dynamicznie zmieniającym się świecie internetu, warto eksperymentować i wprowadzać zmiany w prowadzonych działaniach email marketingu. Celem takich eksperymentów jest podniesienie wskaźników otwarć, CTR i konwersji – a w rezultacie wzrost przychodów z poszczególnych wysyłek. Nierzadko podczas takich eksperymentów popełniane są błędy, które mogą mieć negatywny wpływ na email marketing prowadzony przez organizację. Przedstawiamy najczęstsze i łatwe do wyeliminowania błędy popełniane podczas testowania zmian w kampaniach mailingowych.

Zbyt dużo zmian na raz

Najczęstszą pokusą przy wprowadzaniu zmian w szablonie lub treści wysyłanych newsletterów jest wprowadzanie zbyt dużej ilości zmian na raz. Najczęściej dzieje się dlatego, że nadawca chce przyspieszyć cały proces wprowadzania zmian. Jest to dość zdradliwa pułapka, gdyż wprowadzenie zmian na raz nie pozwala skutecznie zmierzyć ich rezultatów. Każda ze zmian mogła mieć pozytywny lub negatywny wpływ na wyniki mailingu, ale nie da się jednoznacznie stwierdzić co działa a co nie. Być może jedna ze zmian (np. tytuł wiadomości) mogła poprawić ilość otwarć o 20%, natomiast negatywne zmiany w układzie wysłanej wiadomości (np. dodanie polecanego produktu po prawej stronie wiadomości) mogło zniechęcić odbiorców do kliknięcia obniżając CTR. Podstawowa zasada więc to wprowadzenie jednej zmiany na raz i sprawdzenie rezultatów tych właśnie zmian.

Jedna oferta dla wszystkich

Czy każdy odbiorca będzie zainteresowany różową torebką albo wyjazdem na narty w Alpy? Warto korzystać z informacji posiadanych o sowich odbiorcach. Segmentacja i “szycie oferty na miarę” dla różnych odbiorców bardzo się opłaca. Wysyłając ofertę na skórzane buty męskie wysokiej klasy do mężczyzn w wieku powiedzmy powyżej 25 lat oraz osobnej oferty na obuwie sportowe dla mężczyzn w wieku do 25 roku życia pozwoli na osiągnięcie znacznie lepszych rezultatów niż wysyłka obu ofert na raz do całej bazy odbiorców.

Złe używanie personalizacji

Personalizacja użyta w treści wiadomości poprawia wskaźniki kliknięć (CTR) oraz konwersję odbiorców. Wielu marketingowców wykorzystuje więc personalizację w tytule wiadomości. Niestety, takie podejście to proszenie się o problemy. Odkąd wielu spamerów zaczęło intensywnie wykorzystywać personalizację w rozsyłanych przez siebie niechcianych wiadomościach, odbiorcy bardzo często traktują wszystkie wiadomości zawierające ich imię w tytule jak SPAM i usuwają je.

Grupowe akceptowanie zmian

Wprowadzanie zmian w mailingach często akceptowane jest przez grupę osób – współpracowników lub osób z różnych działów. Nierzadko osoby te mają niewielkie pojęcie o email marketingu lub marketingu w ogóle. Każdy z nich również ma własne upodobania i przyzwyczajenia. Ich ocena wprowadzanych zmian może nie koniecznie oznaczać, że te zmiany są dobre lub złe. Najlepiej sprawdzić to z odbiorcami poprzez wysłanie mailingu z wprowadzonymi zmianami do wybranej – stosunkowo małej grupy odbiorców i zmierzenie ich reakcji na te zmiany.

Nie tylko email

Istnieje logiczny ciąg zachowań odbiorców – nazwa nadawcy oraz tytuł listu zachęcają go do otwarcia wiadomości. Następnie, jeżeli są zainteresowani z powitania, które widzą w nagłówku wiadomości, treść emaila jest interesująca i wyrażają zainteresowanie ofertą, klikają oni na linkach zawartych w treści i przenoszą się na naszą stronę internetową. Najczęściej będą oni jeszcze przeglądać inne strony zarówno w naszym serwisie. Najlepiej jeżeli spodoba im się oferta i docelowo złożą zamówienie. Na drodze od wysłania maila do złożenia zamówienia może stać wiele przeszkód – słaby tytuł wiadomości, niepoprawna treść powitania, mało interesująca oferta, nie działające linki, mało ciekawy opis produktu na stronie lub nieodpowiednia cena, mało intuicyjny lub nie zabezpieczony sposób składania zamówienia. Każdy z tych elementów może mieć negatywny wpływ na skuteczność wysłanej kampanii mailingowej.

Warto w związku z tym wprowadzać zmiany systematycznie i w odpowiednim porządku. Wybierz najlepsze tytuły maili oraz nazwy nadawców (patrząc na statystyki otwarć). Dopiero później wybierz dobrą treść w nagłówkach mailingu oraz jego układ, który zachęca do klikania na linkach (analizując CTR). Przyjrzyj się stronom, na które przekierowani są odbiorcy i usprawnij je – przetestuj ceny, opisy, układ stron (korzystaj z narzędzi monitorowania strony np. Google Analytics). Sprawdź również, czy formularz zamówienia jest wystarczająco intuicyjny i łatwy w użyciu.

Podsumowanie

Odbiorcy zmieniają swoje zachowania, zmienia się również moda oraz trendy. Warto to wykorzystać w celu poprawienia wyników naszych działań marketingowych. Dla wielu marketingowców jednak takie testowanie traktowane jest jednak jako zagrożenie w postaci potencjalnych niższych przychodów z mailingów. Dlatego często odwlekają oni w czasie eksperymentowanie. Eksperymentowanie i testowanie wysyłanych mailingów to długa droga i wymaga ciężkiej pracy – ale nikt nie mówił, że testowanie jest proste. Korzyści z tego jednak mogą być znaczne i przeliczalne – w postaci zwiększonej ilości zamówień i przychodu dla firmy. Warto do tego podejść metodycznie tworząc plan działania i mierząc poszczególne efekty wprowadzanych zmian.

Comments are closed.

Dane Kontaktowe

T. +48 22 389 69 69
K. +48 60 61 333 11
E: info@silvermail.pl